biblioteczka dawida

Biblioteka Ludzkości

Uczestnik eksperymentu nie przeżył, ale bynajmniej nie oznacza to jego końca.

Oryginalny tytuł: Library of Man
Autor: Larry Heyl
Źródło: sffshortstories.com
Licencja: cc-by-sa

Zabrzęczał interkom.

– Mamy przełom w laboratorium. Przyjdź jak najszybciej. Pacjent umiera.

Całe szczęście, byłem już w drodze. Przebiegłem przez drzwi niecałą minutę później. Moi asystenci podłączali elektrody do skroni pacjenta. Miał 117 lat i życie gasło w nim z minuty na minutę. My go nie zabijaliśmy. Po prostu umierał. Każdemu z nas w końcu się to przytrafi.

Wszystko było przygotowane i czekaliśmy, popijając kawę. W końcu jego serce się zatrzymało. Teraz mogliśmy już tylko obserwować. Załączył się rejestrator. Wyglądało na to, że wszystko zadziałało poprawnie. W ciągu kilku minut było już po wszystkim. Nie żył.

– Przejdźmy do testów – powiedziałem.

Asystent wcisnął przycisk startu. W zacienionym rogu pokoju pojawił się hologram. Wszystko było rozmazane.

– Przewiń o kilka lat do przodu – zażądałem.

Wyglądało to na imprezę urodzinową. Dzieci siedziały wokół stołu z tortem, rozświetlonym blaskiem świeczek. Nagle tort urósł w oczach i świeczki zostały zdmuchnięte.

– Mam nadzieję, że pamiętał o życzeniu – szepnął jeden z asystentów.

Przewinięto ponownie i zobaczyliśmy lutownicę dotykającą płytki drukowanej.

– To musi być warsztat, w którym pracował nad elektroniką naszych interkomów – powiedziałem – Pokaż nam wczoraj.

Zobaczyliśmy stopy leżące na noszach wjeżdżających przez drzwi. To było dziwne uczucie patrzeć na laboratorium z tej perspektywy. Pokój, w którym staliśmy, był zduplikowany na hologramie.

– Udało się!

Zapanowało radosne podniecenie. Czas na szampana.

Gdy umierał, przewinęło mu się przed oczami całe życie. A nam udało się je nagrać – od początku do końca.

Teraz możemy zacząć budować bibliotekę ludzkości.

do góry

Komentarze

Komentowanie wyłączone. Żeby zmienić ustawienia, kliknij tutaj.

Archiwum